... z tendencją do Tej Jednej. 30tki były dwie - jedna wyjechała do Warszawy, druga do Nowego Jorku. No i tę drugą tak wciągnęło, że bywa na blogu nieczęsto.
Blog > Komentarze do wpisu
Żyję

A kiedy dzisiaj wracałam w totalnym korku Dolinką Służewiecką i zamiast kląć na czym świat stoi, włączyłam Trójkę, a tam Martyna zaintonowała „W domach z betonu…”, natychmiast zrobiło mi się dobrze. Jechałam jeszcze kilkanaście minut i śpiewałam razem z nią. Były też „Żagle tuż nad samą ziemią”. I też śpiewałam.

I myślę sobie, że nie straszna mi ta nadciągająca zima. Choć dzień się skończył dzisiaj o 17tej, a ja pozostałam w swojej strefie czasowej – letniej – bo taka jest tylko moja i w takiej się czuję normalnie.

W piątek bawiłam się na imprezie do 4tej rano. Nie pamiętam, kiedy tak późno wracałam z imprezy. Wczoraj byłam na koncercie Ścierański&Maseli i Benek Maseli mnie wzruszył jak zwykle. Chłopięcy urok, piękne smutne oczy, artystyczne szaleństwo, no jest po prostu cudowny i nie ma o czym mówić. Czasem te oczy kierował w … stronę publiczności i wtedy było najładniej. A poza wszystkimi elementami estetycznymi, grali cudną muzykę. Naprawdę świetny jazz dwójki profesjonalistów – na gitarze basowej i wibrafonie, obydwu w wydaniu elektrycznym, czasem nie wiadomo było kiedy kto gra jaki dźwięk. Bosko.

I po raz kolejny przypomniałam sobie, po co jestem w tym mieście. A w środę Al Jarreau. Żyję!

PS. Chciałam powiedzieć, że się nie zakochałam niestety. Po prostu wirtualny świat wciąga mnie ostatnio mniej niż realny.

niedziela, 26 października 2008, froasia

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do notki:
Komentarze
2008/10/26 22:36:58
a my siedzielismy do 5-tej! ledwo zywi... :))
Asiu, tak trzymaj, Kochana, bardzo cieszy mnie, ze wiecej Ciebie w realu, niz tutaj :)
-
2008/10/26 23:12:43
@anima: Mnie cieszy bardziej ;) Naprawdę.
-
2008/10/26 23:58:32
Pieknie, pieknie - znam ludzi, ktorzy pytajani czemu wybrali Warszawe na swoje miejsce zamieszkania zaczynaja mowic o koncertach i teatrach i wszystkich tych imprezach a nosa nigdy z mieszkania nie wychylaja. Po co mieszkac w takim miejscu skoro nie korzysta sie z jego dobrodziejstw?
-
2008/10/27 01:11:53
Co kto lubi. Ja tam Warszawę lubię za jej róznorodnosć i niezwykłe rudery na boku. Koncerty mnie nudzą jakowoś mimo że ładnie grają.
-
2008/10/27 07:49:06
Ja też pozostałem w czasie letnim. I to dosłownie. Nie przesunąłem zegarków. Mam zamiar o godzinę wcześniej przychodzić do pracy i godzinę wcześniej wychodzić. Dzisiaj się udało. :)
-
2008/10/28 04:09:13
czesc! mam na imie anna. tez zyje. 6 dni w Egipcie.
-
2008/10/29 09:00:29
morning! no to mamy podobnie! :-) real jest zdecydowanie bardziej wciagajacy! Czekamy tylko nadal na zakochanie! :-)
-
2008/10/29 16:42:12
Masz rację. Prawdziwe życie to jest tylko na realu; Korzystaj z niego ile tylko można. Kiedyś za lat bardzo wiele, jak już zbraknie Ci sił na reala to siądziesz i będziesz na wirtualu pisać pamiętniki i wspominki. ;)
-
Gość: prorok -:, 91.197.225.102
2008/10/30 22:16:51
Może to ścieżka, co spełni noworoczne postanowienie!
-
2008/11/03 08:58:40
O, witaj ! Prawda, że real jest fajniejszy ;)
-
2008/11/03 12:23:35
Froanna, Ty w czwartek na browara wpadnij!
gtwb.blox.pl/2008/10/PIWO-6-lystopada-2008-CK-Oberza.html
-
2008/11/06 20:07:01
hej, u mnie takze jazzowo ostatnio.. a al jerreau.. wspanialy geniusz :)) pozdrawiam jesiennie!
Add to Netvibes