... z tendencją do Tej Jednej. 30tki były dwie - jedna wyjechała do Warszawy, druga do Nowego Jorku. No i tę drugą tak wciągnęło, że bywa na blogu nieczęsto.
Blog > Komentarze do wpisu
Wskazówki dla gości z Google’a

Od czasu do czasu wypada mi powitać gości pojawiających się tu przy pomocy Google’a. I choć ciągle mnie zadziwiają frazy, po których tutaj przybywają, chciałam im przyjść z pomocą i kilka kwestii jednak trochę rozjaśnić. Witałam już kiedyś gości z Google’a tutaj i myślę, że warto poczytać, bo wtedy wyjaśniałam, o czym na tym blogu piszemy. Od tego czasu zmieniło się tyle, że piszemy jeszcze o porcelanie Rosenthala i bardzo się tym wątkiem emocjonujemy.

Szukacie w sieci poniższych tematów? Mam dla Was podpowiedzi.

Marek Niedźwiedzki – pewnie łatwiej będzie go znaleźć jako Marek Niedźwiecki, choć sama popełniłam kilkakrotnie ten błąd i pewnie dlatego tutaj trafiliście. Mistrz Marek pisze swojego bloga tutaj.

Przegrzybki – to de facto przegrzebki - znakomite owoce morza, które Tesco mylnie nazywa. Była na ten temat cała notka tutaj.

Pomidory w rumie – dajcie spokój. Próbowałam, nie warto, szkoda pomidorów.

Haagen dazs – czyli „najlepsze lody na świecie”. Tak, są już w Galerii Mokotów i są równie pyszne jak te, które jadałam w Hiszpanii czy Wiedniu.

U kucharzy – to bardzo ciekawa restauracja zorganizowana w kuchni Hotelu Europejskiego, pełną recenzję napisałam tutaj.

Leniwa gospodyni Warszawa – nie wiem, jak mam na to zareagować … Czyżby zaczepka? J A jeśli chodzi i bar i sklep Leniwa gospodyni, to nic jeszcze nie wiem na ich temat, nie byłam. Jeśli byliście, to napiszcie w komentarzach czy warto.

Paszport w tydzień – no może nie w tydzień, ale generalnie dość szybko można go zdobyć i instrukcje podawałam tutaj. 

Sycylia + pływanie z delfinami – przykro mi. Byłam w końcu na Krecie i żadnych delfinów tam nie widziałam. Było kilka innych ciekawych osobników. J We wrześniu chyba jeszcze mnie czekają jakieś wakacje – może Teneryfa. Jeśli tam będą delfiny, dam Wam znak ;)

Wiza do USA – pełny opis moich starań był dobywał się w czerwcu 2007 roku, ale podsumowanie i instrukcje jak dostać wizę, co zgromadzić i gdzie się udać znajdują się tutaj.

Kolacja dla głupca – jeśli Wam chodzi o sztukę, to zapraszam na mój drugi blog – tam pełny opis moich wrażeń po. Bardzo polecam.

Śpiąca królewna – nie, to nie jest opis wrażeń po bajce, pisałam niestety o sobie.

Torebka zamszowa Tatuum – nie kupujcie w życiu! Ja kupiłam piękną, ciemnozieloną i rozwaliła mi się na pasku z obydwu stron po chyba dwóch miesiącach używania. Nie warto.

Kto sie ubiera w Ralph Lauren – naprawdę nie wiem, bardzo mi przykro. Skąd się w ogóle wziął Ralph na tym blogu? Armani czy Calvin Klein to rozumiem, ale Ralph?

O Starbucks nie muszę pisać, po prawej macie cały serial w odcinkach. Frazę „propozycje wyzwań” skomentuję tylko tak: też szukam. O wszystkich „mocno podkreślone oczy czy może usta” powiem, że nie mam pojęcia, na pewno wiedziałaby Joanna Horodyńska, może więc do niej warto się udać. I to by było tyle w temacie ułatwiania gościom z Google’a życia. Zrobił nam się blog kulinarno – kulturalno – modowo – wakacyjny. To w sumie chyba nie najgorzej, prawda?

czwartek, 26 czerwca 2008, froasia

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do notki:
Komentarze
2008/06/26 17:37:26
Jeśli chodzi o Ralpha, to Kinga Rusin ponoć ma kurtkę. Ja mam sweterek i perfumy ("Romance"). Kocham je i wielbię. Ciotkę też, bo to prezenty od niej:)
-
2008/06/26 22:52:25
@gabrielle: Ale to nie Ty go wprowadziłaś na mojego bloga, prawda? :)
-
2008/06/26 22:58:43
wiza do USA - jak znalazl! wlasnie mam zamiar sie postarac na jesieni.
wyslalam @ na poczte GW.
-
2008/06/27 09:57:50
heh, mnie ujęła fraza "leniwa gospodyni Warszawa" - Fro, nie chcę Cię podpuszczać, ale to chYba jawna prowokacja! ;)
-
2008/06/27 10:42:24
@sentaa: No proszę, to instrukcja gotowa ;) Jeśli będziesz w NY, to warto się spotkać z koleżanką TąDrugą ;)

@Pusta: Jawna prowokacja, tak też się poczułam ;) Ale potem włączyłam Google i okazało się, że jest też taka restauracja ;)
-
2008/06/27 11:19:30
Ja miałem niedawno wejścia po frazach "kot się tarza" i... "kochajmy straż graniczna" :) A dzisiaj miałem "jak wyjść z metra plac wilsona do kina wisła?", z czego się bardzo cieszę, bo oznacza to, że mój blog jest pomocny, służy ludziom.
-
2008/06/27 12:00:29
@warszawa78: Ale "kochajmy straż graniczną" to duża rewelacja ;) Kto szuka takich fraz w sieci? Odjazd ;)
-
2008/06/27 12:20:58
W słowie "graniczna" musi być "a" na końcu. Jak jest "ą", to nie widać mojego bloga, a z "a" na końcu wywala go na 2.miejscu :)
-
2008/06/27 14:48:20
Fro! Leniwa Gospodyni to kultowy bar studentów Politechniki i później młodych inżynierów na etacie! Kiedyś nawet były kelnerki, teraz się pogorszyła. Ale nadal garmażerkę mają wyśmienitą. Dla Cię polecam naleśniki ze szpinakiem, łososia i inne specjały w tym guście. Ja kocham naleśniki z jabłkiem i zupę jarzynową :) A wszystko za grosze! Blisko pl.Politechniki, przy tramwajach, wejście od Nowogrodzkiej(czy nowowiejskiej, zawsze mylę te dwie ulice, ale to te tory idąca na pl.Politechniki, rzut beretem od metra).
-
2008/06/27 14:55:30
Do mnie przychodzą regularnie ludzie, próbujący dowiedzieć się czym jest "ketamina" oraz szukający informacji o tańcu erotycznym. Ale i tak najbardziej mnie rozłożyło znalezione kiedyś: "jak napisać przemówienie".
-
Gość: wallace, 91.197.225.102
2008/06/27 15:21:46
Nalesniki ze szpinakiem, niaaaaaam! ;-)
-
2008/06/27 16:16:12
@warszawa78: Aha, ok, to trochę jak mój Niedźwiedzki ;)

@lavinka: No popatrz, jakoś wiedziałam, że ktoś z moich czytelników będzie miał wiedzę na ten temat. Naleśniki ze szpinakiem bardzo, łosoś również. Rozumiem, że warto tam zajrzeć.

@rkdeey: Taniec erotyczny? Wow ;) A taniec brzucha też? ;))

@wallace: A Ty - jak widzę - przed obiadem ;)

-
2008/06/27 20:09:09
Nie, nie ja wprowadziłam:)

I teraz mam ochotę na naleśnika ze szpinakiem!
-
2008/06/27 22:54:06
Kiedyś było warto. Dziś wstawili ladę i podają zupy oraz inne dania w plastikowych kubkach. No i lada zabrał miejsce na stoliki. Jedzenie smakuje tak samo, ale jednak wolałam podawane przez kelnerkę na zwykłych talerzach. Dziś kupiłabym tam coś do domu. Jedzenie tam to już żadna przyjemność, nie to co kiedyś niestety....
-
2008/06/28 04:00:17
Czuje sie odpowiedzialna za "plywanie z delfinami". Miało być na Djerbie. Wyspa, Tunezja. Pływanie z delfinami. Toż ... ja o tym śnię od lat. I moje sny się spełnią!
-
Gość: wallace, 91.197.225.102
2008/06/28 10:19:42
Froasiu ... po prostu uwielbiam coś ze szpinakiem :-)
-
2008/06/28 10:36:55
W temacie lodów - a w Malinovej byłaś? Na prawdziwych, certyfikowanych Włoskich? Cudne są!!!!
-
2008/06/28 19:29:45
A do mnie nadal zaglądają kanibale. Dobrze, że niełatwo kogoś tak wirtualnie zjeść! ;)
-
2008/06/29 13:32:21
Z moich fraz na Makrotece (blog z kwiatkami) ostatnio mniej wchodzi z frazy Rów Mariański za to wczoraj -
"idźta przez zboże we wsi moskal stoi".
-
2008/06/29 15:50:30
Ja miałem dzisiaj 2 hity - "kasia cichopek nago" i "kostnica w szpitalu bielańskim".
-
2008/06/29 19:57:11
@gabrielle: No ot sobie zrób przecież, to żadna filozofia ;)

@lavinka: A to jest cytat z czegoś? ;) Niezły.

@AleAnka: No widzisz? Ty jesteś też odpowiedzialna za wcześniejsze "wnętrostwo". Chyba mało jest stron w internecie, które traktują o tej chorobie. U nas się pojawiło w metaforycznym kontekście "braku jaj", ale zostało w Google'ach i ludzie wchodzą i szukają informacji.

@Wallace: Widać żelaza Ci trzeba ;)

@Daria: Nic nie wiem, a gdzie to jest?

@Krzysztof: Hyhyhyhy ;) Nawet nie ma synonimu wirtualnego zjedzenia ...

@Warszawa78: Kostnica jest niezła ;) A co do Kasi Cichopek ... no comments ;)
-
2008/06/29 20:26:28
No właśnie nie pamiętam,ale mogłam coś takiego napisać w treści :) Rów Mariański był tytułem wpisu (kawałek drewna z wgłębieniem).
-
2008/06/29 20:44:13
@lavinka: Już wiem! To cytat z kabareciku Olgi Lipińskiej ;)
-
Gość: wallace, 91.197.225.102
2008/06/30 02:02:46
Wszyscy się chwalą, to ja też (-; Z racji odbywających się ME, zdecydowana i niespodziewana pozycja numer jeden wśród fraz tego miesiąca: "piłkarze nago"!
Cóż, sport wywołuje różne emocje (-;
-
2008/06/30 08:47:59
Mokotów, między stacjami Racławicka i Pole Mokotowskie. W kierunku 'na Ursynów' po lewej stronie Niepodległości. Warto, oj warto! Nawet poczekać w gigantycznej kolejce:)
-
2008/06/30 10:04:07
@wallace: Piłkarze nago? Buehehehe :) Pisałeś coś o nagich piłkarzach?

@Daria: Dzięki, przy najbliższej okazji w takim razie ;)
-
2008/06/30 11:11:25
Jeśli chodzi o słowa kluczowe i wejścia z googli to nie ma to żadnego znaczenia np: w bloxowym rankingu. Przekonałem się osobiście zajmując pewnego razu 21 miejsce w top :)
-
2008/06/30 11:43:20
@beaviz: Nie do końca chyba zrozumiałam Twoją wypowiedź. Chodzi Ci o to, że nie ważne po jakich słowach kluczowych wchodzą, byle wchodzili? :) No jakaś prawda to jest, ale im trafniej ktoś znajdzie bloga, tym większa szansa jest, że będzie na niego częściej zaglądał, stąd właściwe słowa kluczowe nie generują może rankingu na dziś, ale są pomocne w rankingu długoterminowym. 21go miejsca ogromnie gratuluję i zazdroszczę. :)
-
Gość: wallace, 91.197.225.102
2008/06/30 17:53:03
Froasiu ... nie ;-) Ale mam gdzieś posta "Polska piłka nago" czy jakoś tak ;-)
-
2008/06/30 20:09:40
@Wallace: To prawie to samo :) (prawie robi różnicę)
Add to Netvibes